W czasach kryzysu bywa tak, że zachowanie zdrowego rozsądku jest bodajże najważniejszą funkcją owego kryzysu. Bywa też, że temu zdrowemu rozsądkowi towarzyszy także pewien dystans, który charakteryzuje się zdolnością do okazywania dobrego humoru i pośmiania się. Nasza historia dostarcza tego mnóstwo dowodów.
Na S24 od jakiegoś czasu mamy do czynienia z pełzającym kryzysem. O czym powszechnie wiadomo. By dodać w nim odrobiny uśmiechu w jednym z wpisów posłużyłem się alfabetem Morse'a, by skoro jesteśmy już zapiwniczeni móc się z niej porozumiewać sposobem powszechnie znanym. Ten, kto ma IQ trochę większe niż żaby mój żart pojął błskawicznie. Bo też i jak to odmiennie wygląda, gdy zamiast zwykłych znaków (A-Z) widać "." (kropkę) i "-" (kreskę)? Prawda, że jest to dosyć luźna a przy tym nieco kpiarska forma porozumiewania się w warunkach limitowanej wolności słowa? Mój żart, jak już powiedziałem, był adresowany do person z IQ większym od żaby. Czyż może trafił on do wszystkich? Zobaczmy.
(kliknąć, by powiększyć lub w linka)
Swoją drogą, to nie dziwne, że z taką dennomyślną percepcją popiera się jankeowo-krawczykowy MECHANIZM. W tym też się i zawiera całe sedno.





komentarze (3) skomentuj